Premier Tusk uderza w przemoc: „Bandyci nie mogą dyktować zasad” – apel do prezydenta i prezesa PiS
„Musimy wydać wojnę przemocy” – premier reaguje na brutalny atak we Wrocławiu
W poniedziałek, 14 kwietnia 2025 r., przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk zabrał głos w sprawie, która wstrząsnęła opinią publiczną. Chodzi o niedzielny atak we Wrocławiu, gdzie trzech mężczyzn brutalnie pobiło obywatela Ukrainy i jego partnerkę, która próbowała go bronić. – Wszyscy jesteśmy zszokowani kolejnym aktem przemocy, tym razem na ukraińską parę – powiedział szef rządu.
Premier podkreślił, że dwóch sprawców zostało już zatrzymanych, a trzeci wkrótce trafi w ręce policji. Dziękując służbom za szybką interwencję, zapowiedział, że państwo nie będzie tolerować podobnych zdarzeń. – Wielkim dziedzictwem narodowym Polski jest solidarność i jej niezwykły wymiar w pierwszych dniach rosyjskiej wojny. W tej chwili to dziedzictwo jest grzebane przez bandytów, kiboli, zwykłych przestępców, którzy biją i poniżają ludzi, ponieważ mówią z nieco innym akcentem – dodał.
„Musimy wydać wojnę przemocy i nienawiści. Bandyci i patologia, która nabrała tupetu przez swój polityczny patronat, nie mogą czuć się bezkarnie.”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Szef rządu skierował bezpośredni apel do prezydenta Karola Nawrockiego oraz Jarosława Kaczyńskiego. – Zwracam się do pana prezydenta, żeby przestał milczeć w tej sprawie. Bardzo chwalił ustawki jako męskie walki, wręcz szlachetne. To proszę zobaczyć, jak wygląda ta szlachetna walka wręcz w wykonaniu ludzi z GROMD-y – mówił Tusk, nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi głowy państwa. Zaapelował również do prezesa PiS o zaprzestanie apeli dotyczących tworzenia bojówek. – Politycy ponoszą odpowiedzialność za słowa i działania, które mogą przyczyniać się do wzrostu przemocy oraz dawać przyzwolenie na agresję – zaznaczył.
Ceny paliw i podatek od nadzwyczajnych zysków – spór prezydenta z rządem
Drugim gorącym tematem poruszonym przez premiera była decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Chodzi o opodatkowanie zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r. – Tusk ocenił ten krok jako opowiedzenie się po stronie koncernów paliwowych i zapowiedział, że skutki odczują przede wszystkim polscy kierowcy oraz budżet państwa.
Premier przypomniał, że to rząd, reagując na wzrost cen ropy po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, wprowadził wcześniej obniżki VAT i akcyzy oraz regulował ceny. – Mieliśmy Ceny Paliwa Niżej, czyli program CPN, a mamy PKN, czyli Ceny Karola Nawrockiego, bo wysokie ceny paliw w najbliższych dniach i tygodniach będą konkretnie jego zasługą – stwierdził. Szef rządu zapowiedział, że jeśli sytuacja na światowych rynkach znów się pogorszy, rozważy wprowadzenie regulowanych cen paliw przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji. Środki na ten cel miały pochodzić właśnie z podatku od nadzwyczajnych zysków, a nie z budżetu państwa. Brak tych przepisów może oznaczać stratę dla budżetu sięgającą nawet 4 mld zł.
- 3 sprawców – tyle osób brało udział w brutalnym ataku we Wrocławiu; 2 zatrzymano natychmiast, trzeci jest poszukiwany.
- 4 mld zł – tyle może stracić budżet państwa, jeśli nie wejdzie w życie podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
- Marzec – grudzień 2026 r. – okres, w którym koncerny miałyby płacić podatek od zysków ze sprzedaży paliw.
- 2 tygodnie wakacji – termin, na który rząd planuje regulowane ceny paliw, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Najem krótkoterminowy – szukanie równowagi między turystami a lokatorami
Trzecim wątkiem poruszonym przez premiera była nowelizacja ustawy o usługach hotelarskich, dotycząca najmu krótkoterminowego. Projekt, który miał zapewnić równowagę między swobodą działalności gospodarczej a ochroną praw mieszkańców, napotkał na trudności. – Sugerowałem, aby szukać rozwiązania, które nie zrujnuje możliwości korzystania z mieszkań jako miejsca docelowego turystów. Ale równocześnie, żeby skutecznie zadbać o prawa lokatorów. Okazało się to trudne – przyznał Tusk.
Premier zapowiedział, że poprosi ministrów o ponowne przeanalizowanie przepisów, a w razie potrzeby gotów jest wprowadzić autopoprawkę do projektu. – Będę prosił, aby jeszcze raz znaleźć takie rozwiązania, żebyśmy mieli poczucie, że skutecznie chronimy prawa turystów do taniego i fajnego miejsca oraz chronimy prawa lokatorów wtedy, kiedy najem krótkoterminowy zamienia ich życie w koszmar – mówił. W ten sposób rząd chce wdrożyć przepisy unijne, nie wprowadzając dodatkowych krajowych wymogów, ale dając samorządom narzędzia do ochrony mieszkańców.
Jak sytuacja wpłynie na mieszkańców Koła i okolic?
Decyzje i zapowiedzi premiera mają bezpośrednie przełożenie na życie w naszym regionie. W Kołe, podobnie jak w wielu miastach, ceny paliw na lokalnych stacjach Orlen, Shell czy Circle K odczuwają każdy kierowca. Jeśli spór o podatek od nadzwyczajnych zysków nie zostanie rozwiązany, a ceny ropy wzrosną, mieszkańcy powiatu kolskiego mogą zapłacić więcej za tankowanie, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, gdy wiele rodzin wybiera się na urlopy. Rocznie przez Koło przejeżdżają tysiące samochodów tranzytem na trasie A2, a każde kilka groszy na litrze robi różnicę w portfelach kierowców.
Z kolei kwestia najmu krótkoterminowego dotyczy nie tylko wielkich miast. W Kołe i okolicznych gminach (np. Dąbie, Grzegorzew) rośnie popularność wynajmu domków letniskowych i apartamentów nad Wartą, co często budzi konflikt między turystami a osobami mieszkającymi w sąsiedztwie. – Potrzebujemy jasnych zasad, które pozwolą rozwijać lokalną turystykę, ale nie kosztem spokoju mieszkańców – mówi Anna Kowalska, radna powiatu kolskiego. Nowe regulacje, które premier zapowiedział, mogą dać samorządom narzędzia do lepszego kontrolowania tego rynku. Mieszkańcy Koła z pewnością będą przyglądać się dalszym pracom rządu, bo od nich zależy zarówno codzienna mobilność, jak i jakość życia w swoich domach.