Przyjechał po paliwo mimo zakazu. Odjechał bez płacenia, ale nie uniknął odpowiedzialności
Kierowca z dożywotnim zakazem prowadzenia wsiadł za kierownicę, zatankował paliwo i odjechał; zapłaci 5 tys. i wykona 20 godzin prac społecznych
Dzięki skutecznemu rozpoznaniu dzielnicowego z Posterunku Policji w Dąbiu ustalono kierowcę Volkswagena, który na jednej ze stacji zatankował paliwo i odjechał, nie płacąc za nie. Okazało się, że 27-letni mieszkaniec gminy Dąbie miał obowiązujący dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i nie powinien w ogóle siadać za kierownicą.
Do zdarzenia doszło 28 czerwca br. na terenie gminy Dąbie. Kierowca podjechał na stację paliw, zatankował pojazd, a następnie odjechał, nie regulując należności. Sprawą zajęli się policjanci z Posterunku Policji w Dąbiu.
Dzięki dobrej orientacji terenu oraz skutecznej pracy dzielnicowego szybko ustalono, kto kierował pojazdem. Już następnego dnia policjanci zatrzymali 27-letniego mieszkańca gminy Dąbie.
Mężczyzna za kradzież paliwa został ukarany mandatem. Podczas czynności policjanci ustalili jednak, że 27-latek posiada obowiązujący dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wsiadanie za kierownicę wbrew temu orzeczeniu stanowi naruszenie sądowego zakazu.
Zatrzymany w trybie przyspieszonym doprowadzony został przed sąd, który wymierzył mu karę 8 miesięcy ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Dodatkowo orzeczono 5 tysięcy złotych świadczenia pieniężnego na wskazany fundusz oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Przypominamy, że niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem. Osoba ignorująca takie orzeczenie musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Źródło: policja.gov.pl